Tajemnicze dźwięki pod drugiej stronie Księżyca? NASA udostępniła nagrania

Zanim pierwszy człowiek w historii dostąpił zaszczytu, aby postawić nogę na Księżycu, Amerykańska Agencja Kosmiczna przeprowadziła szereg mniej spektakularnych misji, podczas których astronomowie po prostu okrążali srebrny glob.

W historii szczególnie ciekawie zapisała się wyprawa Apollo 10, która miała miejsce w maju 1969 roku. Brało w niej udział trzech śmiałków Eugene Cernan, Thomas Stafford oraz John Young. Misja zakończyła się sukcesem, ale dopiero po pewnym czasie ujawniono interesujące szczegóły.

Okazuje się, że kiedy pojazd kosmiczny, znalazł się pod ciemnej stronie Księżyca, członkowie załogi zaczęli słyszeć dziwne dźwięki oraz gwizdy, które zinterpretowali, jako muzykę kosmosu.

Podczas wyprawy z powodu obawy przed ośmieszeniem lub oskarżeniami o omamy, astronomowie nie poinformowali o słuchowych anomaliach przełożonych z NASA. Postanowili jednak nagrać 60 minutowy materiał, które ostatecznie trafił do centrum dowodzenia w Houston. Kiedy misja dobiegła końca, specjaliści amerykańskiej agencji kosmicznej rozpoczęli analizy.

Choć stenogram rozmów, które prowadzili członkowie załogi Apollo 10 został opublikowany już w 2008 roku, to jednak dopiero niedawno, dzięki emisji jednego z odcinków programu NASA’s Unexplained Files, mieliśmy okazje usłyszeć rzekomą “muzykę” kosmosu na własne uszy.

Oficjalnie przyjętym wytłumaczeniem anomalii jest interferencja odbiorników modułu księżycowego i orbitalnego, które zostały umiejscowione zbyt blisko siebie. Czy jest to przekonująca odpowiedź? Część osób otwarcie nie wierzy w tę tezę, doszukując się sygnałów od pozaziemskiej cywilizacji. Wątpliwości miało nawet kilku amerykańskich astronomów. Pozostawiam wam samym do oceny, kto ma rację.

Warto jednak dodać, iż sytuacja z gwiezdnymi gwizdami powtórzyła się kilka miesięcy później przy okazji historycznej misji Apollo 11, kiedy to wylądowano na Księżycu. Główny pilot wyprawy Michael Collins, opisał w swojej książce, iż on również słyszał dziwne dźwięki. Kiedy jego koledzy znajdowali się na powierzchni srebrnego globu jego uszu dobiegło niepokojące buczenie. Jak sam przyznał, gdyby nie to, że został wcześniej ostrzeżony o możliwej anomalii to mógłby się mocno wystraszyć.

Na szczęście misja przebiegła bez większych trudności i zdobywcy Księżyca powrócili na ojczystą Ziemię. Dzisiaj naukowcy przyznają, iż w przestrzeni kosmicznej można czasami zarejestrować więcej ciekawych dźwięków. Większość z nich spowodowana jest falami elektromagnetycznymi, które mogą wejść w zakres słyszalności ludzkiego ucha. Sondom kosmicznym Cassini oraz Voyager udało się również nagrać ciekawe anomalie. Miało to miejsce w pobliżu Saturna oraz Neptuna. Czy oznaczają coś więcej? Choć to mało prawdopodobne, musimy pamiętać, iż kosmos wciąż kryje przed nami wiele tajemnic.

 

Źródło/Zdjęcie: NASA

Może Ci się spodobać...