Jest na świecie Ferrari, które od kilku lat stoi porzucone na parkingu

Ferrari Enzo to jeden z najbardziej pożądanych modeli samochodu ikonicznej włoskiej stajni. Auto zadebiutowało w 2002 roku i zostało wyprodukowane w zaledwie 400 egzemplarzach. Sama nazwa miała być natomiast uczczeniem pamięci legendarnego włoskiego konstruktora.

Pierwotnie każdy egzemplarz kosztował około 600 tys. dolarów. Ze względu na limitowaną ilość wartość samochodu rosła wraz z wiekiem. Można zatem powiedzieć, że Ferrari Enzo ma coś wspólnego z dobrym winem skrywanym w piwniczce na specjalną okazję.

Obecnie za Ferrari Enzo należy zapłacić znacznie więcej. Odbudowany model, który został zniszczony w wypadku, sprzedano za 1,75 mln dolarów. Egzemplarz o numerze 400, który należał do papieża Jana Pawła II został natomiast sprzedany za ponad 6 mln dolarów. Była to ostatnia wyprodukowana sztuka, przekazana przez Ferrari w ręce polskiego papieża za darmo.

Jak zatem widać, Ferrari Enzo to jedno z najbardziej pożądanych aut na świecie, marzenie każdego zamożnego fana supersamochodów. Tymczasem jeden egzemplarz od kilku lat stoi porzucony na parkingu. Obecnie przykrywa go pokaźna sterta kurzu.

ferrari_enzo_1

Pierwsze doniesienia o porzuconym samochodzie pojawiły się w 2012 roku. Jak się okazuje, kilka lat później Ferrari Enzo wciąż stoi na parkingu policyjnym w Dubaju. Pokryte kurzem, zapomniane, zaniedbane.

Dubajska policja wyjaśnia, że auto należało niegdyś do Brytyjczyka, jednak ten postanowił porzucić je na miejskim parkingu. Według pogłosek samochód został kupiony za nielegalne pieniądze lub sam był przedmiotem nielegalnego procederu, dlatego nikt nie chce się do niego przyznać.

W normalnej sytuacji policja wystawia taki sprzęt na aukcji. W przypadku Ferrari Enzo jest jednak inaczej, bowiem samochód jest objęty skomplikowanym postępowaniem Interpolu i z tego względu nie może być sprzedany.

ferrari_enzo_2

Przez te kilka lat unikalny egzemplarz stał na policyjnym parkingu, pod gołym niebem. Ostatnio media ponownie zainteresowały się tą sprawą, dzięki czemu policja przeniosła samochód do garażu, by zapobiec uszkodzeniom wywołanym przez słońce.

Przedstawiciele policji wyjaśniają, że praktycznie każdego dnia otrzymują telefony z propozycją kupna samochodu. Zainteresowanych na ten model nie brakuje. Z pewnością w przyszłości, gdy sprawa zostanie zakończona lub umorzona, cena tego konkretnego egzemplarza sięgnie niebotycznych wartości. Ma on bowiem za sobą dość interesującą historię.

Źródło: Business Insider

Wojtek Onyśków

Od małego interesuje się komputerami – pierwszego peceta otrzymał w wieku trzech lat. Entuzjasta nowinek technicznych oraz dobrych gier komputerowych. Prywatnie nie stroni od dobrych, elektronicznych brzmień i wciągającej książki. Miłośnik zagranicznych seriali i filmów. Chciałby, aby doba miała 48 godzin.

Może Ci się spodobać...