Fotopojedynek: iPhone 7 kontra Galaxy S7

Dwa flagowe smartfony, dwie czołowe firmy na rynku mobilnym czyli Samsung kontra Apple w fotograficznym porównaniu.

Rozwój mobilnej fotografii doprowadził do sytuacji, że praktycznie zapomnieliśmy już o kompaktowych aparatach, a ich miejsce zajęły smartfony. Najlepsze aparaty znajdziemy w topowych modelach, za które trzeba zapłacić nawet kilka tysięcy złotych.

Galaxy S7 na rynku jest od kilku miesięcy więc teoretycznie Apple miało więcej czasu aby dopracować aparat w najnowszym iPhonie 7. Zatem czy robi on lepsze zdjęcia od Samsunga? Sprawdziliśmy.

1-_dsc0129

Na papierze wygrywa Samsung

Obydwa aparaty oferują zdjęcia o rozdzielczości 12 Mpix w proporcjach 4:3. iPhone doczekał się optycznej stabilizacji obrazu, której brakowało w zeszłorocznym modelu.  Jest też jaśniejszy, sześcioelementowy obiektyw f/1.8 w porównaniu do f/2.2 w modelu 6s. Szybki autofokus działa w oparciu o detekcję fazową pikseli (PDAF).

Matryca w iPhone’ie 7 nie została precyzyjnie opisana przez Apple’a. Wiadomo, że sensor wyprodukował Sony, ale zależnie od źródeł mówi się o wielkości 1/2,7 cala (DxOMark) lub 1/3 cala (chipoworks). Jeśli rację ma ten drugi, sensor jest tej samej wielkości co w zeszłym roku, a jego piksele mają 1,22 mikrometra. Jeśli natomiast rację ma DxOMark, piksele są nieco większe, wciąż jednak mniejsze od tych w smartfonie Samsunga. Galaxy S7, S7 Edge i Note 7 oferują matrycę Sony IMX260 o wielkości 1/2.5 cala, co przy rozdzielczości 12,2 Mpix przekłada się na piksele o wielkości 1,4 mikrometra. Warto dodać, że im większy piksel, tym więcej światła jest w stanie zarejestrować.

Lepsze dostarczanie światła w Samsungu potęguje bardzo jasny obiektyw o przysłonie F/1.7, podczas gdy w iPhonie dostajemy F/1.8. Przewagą Samsunga może okazać się również ekwiwalent ogniskowej. U Apple’a odpowiada on 28 mm, tymczasem Samsung oferuje 26 mm. Oznacza to, że koreański smartfon będzie w stanie z tego samego miejsca ogarnąć szerszy kadr. Samsung oferuje pełny tryb manualny, obydwa urządzenia obsługują zapis plików RAW.

iPhone 7 oferuje nagrywanie wideo w jakość 4K przy 30 kl./s, HD 1080p z szybkością 30 kl./s lub 60 kl./s i wideo w zwolnionym tempie w jakości 1080p z szybkością 120 kl./s i w jakości 720p z częstością 240 kl./s. Co na to Samsung? Tutaj również mamy 4K 2160p/30fps, ale HD 1080p już tylko z prędkością 60 kl./s oraz 720p/240fps.

 

Procedura testowa

Zdjęcia wykonane zostały w trybie automatycznym, w większości z użyciem statywu, aby ujęcia były zarejestrowane z tej samej perspektywy. Rzecz jasna żaden z plików nie był poddawany dodatkowej obróbce graficznej (poza zmniejszeniem rozdzielczości na potrzeby opublikowania ich na stronie) i wszystkie poniższe zdjęcia wyglądają dokładnie tak, jak „urodził” je dany telefon.

1-_dsc0138

Dwa różne pomysły na kolorystykę zdjęć

Pierwsze co rzuca się w oczy podczas porównywania zdjęć z obu telefonów, to istotne różnice w sposobie przetwarzania danych z matrycy. Samsung wyraźnie przesadza z nasyceniem i kontrastem, co przekłada się zarówno na wzmocnienie jaskrawo kolorowych elementów zdjęć, jak i na uczynienie nieba przesadnie niebieskim. Zdjęcia z iPhone’a mają bardziej naturalne kolory, z lekką tendencją do ocieplania kadrów i zażółcania bieli, ale często zdarza się, że brakuje na nich kontrastu i mamy wrażenie, że są lekko zamglone. W obu przypadkach producentom zależało bardziej na tym, żeby zdjęcia były jak najmilsze dla oka, niż na tym by przedstawiały w reporterski sposób rzeczywistość. I tutaj ocieplanie kadru w iPhone’ie 7 zwykle jednak przegrywa z podkręconymi kolorami Samsunga.

Wszystkie dołączone zdjęcia porównawcze mają układ:

Apple iPhone 7 po lewej, Samsung Galaxy S7 po prawej.

 

 

 

 

 

Duża rozpiętość tonalna sceny

Pomimo chwalonych przez Apple’a algorytmów zwiększających rozpiętość tonalną sceny (rzeczywiście jest poprawa względem poprzednich iPhone’ów), S7 z łatwością pokonuje iPhone’a 7 w tej kategorii. Samsungowi lepiej idzie odzyskiwanie przepaleń na niebie, a do tego nie przesadza tak z doświetlaniem ciemnych elementów zdjęcia i prezentuje je z lepszym kontrastem.

 

 

 

Detale

Powiększenia 1:1 pokazują, że S7 dosyć radykalnie wyostrza zdjęcia. Ciemne obiekty na jasnym tle, jak np. tekst, otaczają jasne aureole, wywołane przesadzonymi algorytmami wyostrzającymi. Jeśli komuś zależy na gładkich przejściach i późniejszym ewentualnym podkręcaniu ostrości w programach graficznych, lepszy okaże się iPhone. A jeśli bardziej niż estetykę cenimy czytelność, należy postawić na Samsunga.

 

To samo zdjęcie 1:1.

 

 

To samo ujęcie 1:1

 

 

To samo ujęcie 1:1

 

Gdy zrobi się ciemno

Największą przeprawą dla aparatów w telefonach są zdjęcia nocne. I tutaj miła niespodzianka – za sprawą zwiększenia jasności obiektywu i dołożenia optycznej stabilizacji obrazu również do tańszego iPhone’a 7, Apple wreszcie dogania liderów w tej dziedzinie. Chociaż Galaxy S7 wykazał się w nocnych kadrach minimalnie większą szczegółowością, to jednak iPhone 7 w bardziej naturalny sposób wydobywał detale z najciemniejszych fragmentów zdjęcia, w przypadku których Samsung przesadzał z kontrastem.

 

 

Równi przeciwnicy

Zanim przejdziemy do podsumowania, garść dodatkowych zdjęć porównawczych. Nie, zdjęcia z Samsunga Galaxy S7 nie zawsze są lepsze od tych z iPhone’a 7. Smartfon Apple’a w niektórych sytuacjach skuteczniej dobiera ekspozycję, jak np. na niżej dołączonym zdjęciu drzewka owocowego. Zdarzało się też, że różnice pomiędzy zdjęciami z obu telefonów były na tyle subtelne, że były wręcz pomijalne.

 



 

 

 

Werdykt

To już koniec z przekreślaniem iPhone’ów z powodu słabych zdjęć nocnych. Wychodzą one równie dobrze, jak z najlepszych pod tym względem telefonów na rynku. Ale pod warunkiem, że do androidowego konkurenta nie podepniemy statywu i nie zaczniemy się bawić długim czasem ekspozycji. Manualnych nastaw aparatu iPhone nadal się nie dorobił.

Czy Apple dogonił w tym roku Samsunga w temacie zdjęć? Jeśli komuś zależy na naturalnych kolorach, to iPhone 7 zdecydowanie bije Galaxy S7. Jeśli jednak oczekujemy, że telefon zaoferuje nam efektowne, gotowe do publikacji w sieci zdjęcie, to jednak „surówka” z Samsunga będzie bardziej atrakcyjna wizualnie. Brawa dla Apple’a za znaczącą poprawę, ale podobnie jak u Samsunga, jeszcze jest wiele do zrobienia.

1-_dsc0144

Artykuł współtworzył Lech Okoń, dzięki!

Podziel się...Share on Facebook
Facebook
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Może Ci się spodobać...