Nowa plama śmieci na Pacyfiku trzy razy większa od Polski!

Toniemy w śmieciach. Na razie jedynie w przenośni, ale jeśli ten trend się utrzyma to wkrótce może i dosłownie!

Każdego dnia ludzie na całym świecie generują dodatkowe tony odpadów, których nie jesteśmy w stanie zagospodarować. Część z nich trafia do akwenów wodnych, którymi spływają później do mórz i oceanów.

Liczba obszarów dotkniętych klęską odpadów jest coraz większa. Śmieci wędrują po całym globie wraz z prądami morskimi i gromadzą się różnych rejonach świata. Jakiś czas temu badacze zauważyli wielką plamę tworzyw sztucznych nawet w regionie Arktyki. Niestety, to jednak nie koniec.

Charles Moore wraz z wolontariuszami oraz załogą statku ORV Alguita podczas 6-miesięcznego rejsu po Oceanie Spokojnym odkrył kolejnego „śmieciowego giganta”. Obszar oceanu zanieczyszczony wielką masą zużytych materiałów zlokalizowano na Pacyfiku, między wybrzeżem Chile a Wyspą Wielkanocną. Co ważne, pomiary badaczy wskazały, iż jego powierzchnia wynosi niemal milion kilometrów kwadratowych. Oznacza to, że jest około trzy razy większy od Polski!

 

Warto zdawać sobie sprawę, że takie oceaniczne śmieci składają się w dużej mierze z rozdrobnionego plastiku czy też innych tworzyw sztucznych. Część z nich jest tak niewielka, że tworzy swoistą unoszącą się przy powierzchni zawiesinę. Takie obszary stanowią duże zagrożenie dla morskich stworzeń.

Każdego roku tysiące zwierząt ginie po spożyciu niejadalnych materiałów. Pomijając już nawet aspekt estetyczny, w przyszłości może to zagrozić całym podwodnym ekosystemom. Nie trzeba chyba również nikomu tłumaczyć, że takie zanieczyszczenia mogą również później trafić w postaci jedzenia na nasze stoły. Stawką jest więc ludzkie zdrowie.

Samo zjawisko plam śmieci nie jest nowe. Największy tego typu twór The Great Pacific Garbage Patch został po raz pierwszy zauważony w latach 80-tych ubiegłego wieku. Od tamtej pory jego objętość rośnie – w tej chwili może już liczyć około 6 milionów ton odpadów. Co warto podkreślić, naukowcy szacują, iż we wszystkich akwenach wodnych może być zlokalizowane aż 170 milionów ton niepotrzebnych materiałów.

Ciężko zaprzeczyć, że Ziemia jest zagrożona działalnością człowieka. Oceaniczne plamy śmieci to przecież jedynie część odpadów, które składujemy na naszej planecie. Na szczęście istnieją ludzie, którzy zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Aby przeciwdziałać gromadzeniu się wszelkich odrzutów na wielkich oceanicznych obszarach powstał program Ocean Cleanup.

Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest 22-letni Boyan Slate, który zaprojektował specjalny system połączonych boi, które mają gromadzić odpadki a następnie kierować je do pływających stacji przetwarzania śmieci. Projekt został już przetestowany w praktyce i okazał się sukcesem. Dzięki zbiórce 31 mln dolarów będzie teraz wdrażany na większą skalę.

Twórcy Ocean Cleanup zapowiedzieli, że na 2018 rok zaplanowana jest próba całkowitego sprzątnięcia The Great Pacific Garbage Patch. Mam nadzieję, że akcja okaże się wielkim sukcesem – jest o co walczyć, bowiem na razie wszyscy mieszkamy na jednej planecie.

Maciej Dobrowolski
Pożeracz książek, miłośnik gier i fan współczesnej popkultury. Twierdzi, że w młodości zakochał się w fantastyce i jest to miłość nieuleczalna.
Podziel się...Share on Facebook7Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

Może Ci się spodobać...

  • Trixie B Lulamoon

    a wystarczylo by ciepnac smieci do wulkanu albo piecow hutniczych i po problemie