Woda z powietrza, czyli samonapełniająca się butelka!

Magiczna sztuczka, a może wątpliwej jakości żart? Jeśli tak pomyślałeś po przeczytaniu nagłówka to już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż w moim przekonaniu stoimy na progu rozwiązania jednej z największych bolączek wielu milionów ludzi na całym świecie – braku dostępu do wody zdatnej do picia.

Jak się okazuje, australijski zespół badaczy pod przewodnictwem Kristofa Retezára skonstruował specjalną butelkę Fontus, która napełnia się poprzez wyodrębnienie wilgoci z powietrza i skroplenie jej w swoim wnętrzu. Dzięki powierzchni hydrofobowej następuje kondensacja wody, która znajduje się atmosferze.

Fontus Schemat

Schemat Fontus

Warto zauważyć, iż nigdy nie ma sytuacji, aby zabrakło wody do skroplenia, bowiem w ziemskiej atmosferze, nawet na pustyni powietrze zawiera jakiś jej procent. Co ważne urządzenie działa samoistnie, bez żadnych dodatkowych czynności. Wyposażone w panele słoneczne zapewnia sobie odpowiednią ilość niezbędnej energii. Aby mieć pewność, że skroplona woda będzie nadawała się do pica, twórcy zamontowali w urządzeniu dodatkowy filtr.

Samonapełniająca się butelka Fontus jest całkiem wydajna, bowiem w odpowiednich warunkach jest w stanie „wyprodukować” z powietrza około pół litra wody na godzinę!

Na razie zapowiedziano, iż w marcu rozpocznie się kampania crowdfundingowa. Dzięki niej, twórcy zamierzają pozyskać środki na realizację projektu oraz dalsze badania. Pierwsze modele butelki będą adresowane w dużej mierze do sportowców oraz miłośników podróży, którzy mogą mieć problem z dostępem do wody. Powstanie również specjalna wersja urządzenia z montowaniem na rower. Cena egzemplarza ma nie przekroczyć kwoty 100 dolarów.

Fontus

Butelka Fontus

Na początku wspomniałem, iż być może dzięki tej technologii rozwiążemy problem braku wody pitnej. To prawda, bowiem nie wierzę, aby cały projekt miał skończyć się jedynie na konstrukcji butelek. Być może w przyszłości zamiast niewielkich pojemników będziemy budować specjalne centra skraplające wodę.

Oczami wyobraźni widzę również względnie niedrogie pojazdy, mobilne źródła życiodajnej cieczy. W rejonach cierpiących na niedostatek może to być realna alternatywa dla kosztownego transportu wody z odległych rejonów. Zdaję sobie sprawę, iż z naszego europejskiego punktu widzenia jej niedobór to całkiem abstrakcyjna idea, ale jak szacuje ONZ, aż dwa miliardy ludzi na świecie może być dotkniętych tym problemem. Z tego też powodu osobiście trzymam kciuki za tym, aby butelka Fontus okazała się wielkim sukcesem!

 

Zdjęcia: Fontus

Maciej Dobrowolski
Pożeracz książek, miłośnik gier i fan współczesnej popkultury. Twierdzi, że w młodości zakochał się w fantastyce i jest to miłość nieuleczalna.
Podziel się...Share on Facebook3Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

Może Ci się spodobać...

  • No, i to jest pomysł!
    Ale to by ulżyło potrzebującym, a dla nas europlacuszków ciekawa zabawka, jak trafi do sprzedaży, idealne na rower, kupię ~~

  • Mateusz Majewski

    Ten projekt to zwykłe oszustwo i skok na kasę ludzi z crowdfundingu. Nie ma możliwości, żeby przy obecnych technologiach, uzyskać wynik proponowany przez twórcę tego “wynalazku”. Co najlepsze pewnych wartości nie idzie przeskoczyć wcale, zwyczajnie przez to, że wymagałoby to magicznego pominięcia podstawowych praw termodynamiki. Koleś zrobił jakieś “pomiary” w swojej łazience, ale nigdzie nie ma żadnej dokumentacji, a liczby są zwyczajnie z dupy. I nie australijski “naukowiec” a austriacki. Polecam zagłębiać się w poruszane tematy trochę bardziej i być trochę bardziej krytycznym. I oczami wyobraźni proszę nie zbawiać świata, przez czytanie bzdur w internecie.

    Najlepsze, że wszystko zostało tak zrobione, żeby ludzie myśleli, że taka butelka już istnieje, a nawet nie ma (i najprawdopodobniej nie będzie) działającego prototypu.

    A i na rynku jest pełno takich urządzeń. Nazywają się odwilżacze.

    https://youtu.be/BhnoSREmWVY – tutaj film z który proponuję obejrzeć.