Czy warto płacić za antywirusa?

Program antywirusowy stanowi podstawę i absolutne minimum, jeśli chodzi o ochronę naszego komputera przed różnego rodzaju zagrożeniami czyhającymi w internecie. Działający na komputerze nawet przeciętny antywirus jest dużo lepszy niż żaden. No dobrze, powstaje jednak pytanie – czy warto płacić za program antywirusowy? Zwolennicy zarówno płatnych, jak i darmowych wersji będą oczywiście twardo trzymać się swojego stanowiska, jednak postaram się przedstawić argumenty przemawiające za darmowymi antywirusami oraz wyjaśnić, kto i kiedy powinien zastanowić się nad przesiadką na płatne rozwiązanie.

Wyniki testów

W przypadku programów antywirusowych porównywanie oferowanych funkcji i czytanie opisów na stronach producentów nie ma większego znaczenia. Kluczem do oceny antywirusa jest jego skuteczność. Przychodzą tu z pomocą niezależne instytuty AV-TEST oraz AV-Comparatives. Nieustannie testują one dostępne na rynku oprogramowanie – warto odwiedzić ich strony przed wyborem programu do ochrony naszego komputera.

Real-World Protection Test - July to November 2016

Wyniki testów antywirusów od lipca do listopada 2016 roku

Co zatem wynika z testów? Okazuje się, że płatne rozwiązania od czołowych producentów, jak Kaspersky czy Bitdefender osiągają znakomite rezultaty. Darmowe antywirusy Avast czy Panda nie ustępują im jednak znacząco, jeśli chodzi o wykrywanie zagrożeń i są często lepsze od pozostałych komercyjnych rozwiązań. Nie jest zatem prawdą twierdzenie, że darmowe programy są nic nie warte i przepuszczają masę szkodników.

Warto tutaj zwrócić uwagę, że ochrona w czasie rzeczywistym nie zawsze wykryje zagrożenie – najczęściej jednak antywirus bez trudu poradzi sobie z nim podczas skanowania. Dlatego tak ważne jest regularne skanowanie komputera.

„Skończmy z marketingowym szumem. Kluczem do oceny antywirusa jest jego skuteczność.”

(Nie)zbędne dodatki

Wielu producentów oprogramowania antywirusowego, jak Avast, Avira czy Panda, oferuje swoje produkty w wersji płatnej i darmowej. Warto uświadomić sobie, że obie wersje opierają się najczęściej na tym samym silniku antywirusowym i różnią przede wszystkim dostępnymi funkcjami dodatkowymi, jak firewall, ochrona rodzicielska czy specjalny tryb do ochrony bankowości internetowej.

Podstawowa ochrona jest zatem na takim samym poziomie – wspomniane moduły dodatkowe możemy bez trudu uzupełnić darmowym oprogramowaniem.

Malwarebytes Free

Malwarebytes Anti-Malware to bezpłatne oprogramowanie do wykrywania i usuwania szkodliwego oprogramowania.

Antywirus nie ochroni przed… samym sobą

Nawet najlepszy antywirus nie jest w stanie zapewnić 100% ochrony komputera – jeżeli nie aktualizujemy regularnie systemu i oprogramowania, nie korzystamy z firewalla, otwieramy każdy załącznik mailowy i stosujemy słabe i powtarzalne hasła, znacząco zwiększamy prawdopodobieństwo infekcji i ataku na nasz komputer. Pierwszym krokiem do zwiększenia ochrony powinno być zatem, zamiast kupowania najdroższego antywirusa, poznanie zasad bezpieczeństwa.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie, czy warto płacić za program antywirusowy nie jest łatwa. Zależy ona w dużym stopniu od tego, jakim jesteśmy użytkownikiem. Osobom sporadycznie korzystającym z komputera w zupełności wystarczy darmowy program. Jeżeli intensywnie korzystamy z internetu, również możemy uzbroić swój komputer za darmo – będzie to wymagało jednak zainstalowania i kontrolowania dodatkowego oprogramowania.

Płatny antywirus (pod warunkiem, że jest to jeden z najlepszych produktów) to rozwiązanie dla osób szukających jednego produktu, który zapewni ochronę komputera przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami i nie będzie wymagał zastanawiania się nad wykorzystywaniem dodatkowych narzędzi.

Poniżej znajdziecie listę programów, które wykorzystuję na co dzień do ochrony komputera.

Moja linia obrony:

Przemysław Kreft
Miłośnik nowych technologii, który w wolnej chwili pisze co nieco na ten temat. Prywatnie entuzjasta tańca towarzyskiego.
Podziel się...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0

Może Ci się spodobać...

  • MatKowal

    Z większością się zgadzam jednak poleganie na zaporze Windows to jak poleganie na szczelności foliówki z biedronki, którą wypełnimy po brzegi wodą. Raczej marne szanse aby nie przeciekła.

  • Arek Maciej

    To już zamiast tej Aviry, lepiej się pomodlić, efekty ten sam, a nie zapcha systemu.

  • Dobrą linią obrony może być po prostu pakiet IS. Dawno, dawno temu składałem to w podobny sposób, czyli AV, firewall, anti-malware. Obecnie na ogół bazuję na gotowych pakietach i rozsądku :]